![]() |
| Grafika wygenerowana przez AI |
Niewidzialni strażnicy klimatu: mikroorganizmy jezior, mokradeł i torfowisk
Wykonawca: dr hab. Sylwia Lew, prof. UWM
Najważniejsi strażnicy klimatu nie zawsze mają skrzydła, liście albo korzenie. Czasem są tak małe, że mieszczą się w jednej kropli wody, w cienkiej warstwie osadu albo na powierzchni korzeni roślin wodnych. Nie widać ich gołym okiem, ale to właśnie one — bakterie, archeony, sinice, grzyby i całe mikrobiologiczne wspólnoty — wykonują jedną z najważniejszych prac w przyrodzie. Regulują obieg węgla, azotu i fosforu, rozkładają materię organiczną, produkują i zużywają metan, a tym samym wpływają na to, ile gazów cieplarnianych wydostaje się z ekosystemów wodnych do atmosfery. Gdyby dawne bagienne istoty — Ćmuchy, topielce, rusałki i kikimory — mogły zajrzeć do kropli bagiennej wody pod mikroskopem, zobaczyłyby świat bardziej niezwykły niż wszystkie legendy. Zamiast tajemniczych duchów ujrzałyby miliony komórek tworzących mikrobiom: niewidzialne miasta, sieci zależności, sojusze i konflikty. Jedne mikroorganizmy żyją tam, gdzie jest tlen, inne tam, gdzie tlenu brakuje. Jedne rozkładają szczątki roślin, inne korzystają z produktów tego rozkładu. Jeszcze inne decydują o losie metanu — gazu, który może zostać zatrzymany w ekosystemie albo uwolniony do atmosfery. W najciemniejszych, beztlenowych zakamarkach osadów pracują metanogeny — archeony, które można nazwać pradawnymi alchemikami mokradeł. Z materii organicznej tworzą metan. To naturalny proces, starszy niż ludzkie opowieści o bagnach. Ale metan nie zawsze dociera do atmosfery. Na jego drodze pojawiają się metanotrofy — bakterie, które żywią się metanem i potrafią go utleniać. Są jak mikrobiologiczny filtr, ukryta warstwa ochronna między dnem jeziora a powietrzem. Dzięki nim część metanu zostaje przetworzona, zanim stanie się elementem atmosferycznego bilansu gazów cieplarnianych. Dlatego mikrobiom mokradeł nie jest przypadkowym zbiorem drobnoustrojów. To żywy, dynamiczny system regulacyjny. Reaguje na temperaturę, dostępność tlenu, ilość materii organicznej, związki azotu i fosforu, zakwity glonów, zarastanie jezior oraz zmiany poziomu wody. Gdy mokradło jest dobrze nawodnione, żywe i połączone z krajobrazem, mikroorganizmy tworzą delikatną równowagę między produkcją a utlenianiem metanu. Gdy zostaje osuszone, przeżyźnione albo odcięte od naturalnego obiegu wody, ta równowaga może się załamać. Wtedy zmienia się nie tylko roślinność i krajobraz, ale także niewidzialne życie, które steruje obiegiem gazów cieplarnianych.
Ten wykład opowiada więc o strażnikach, którzy nie mają twarzy z legend, ale mają ogromne znaczenie. Są nimi metanogeny, metanotrofy i cały mikrobiom wodny — niewidzialna społeczność ukryta w jeziorach, torfowiskach i rozlewiskach. To one pokazują, że ochrona mokradeł jest nie tylko ochroną pięknych krajobrazów, ale także ochroną procesów mikrobiologicznych, od których zależy obieg węgla, emisja metanu i stabilność klimatu. Bo przyszłość klimatu zależy nie tylko od wielkich decyzji człowieka, lecz także od maleńkich komórek pracujących po cichu w kropli bagiennej wody.
Najważniejsi strażnicy klimatu nie zawsze mają skrzydła, liście albo korzenie. Czasem są tak małe, że mieszczą się w jednej kropli wody, w cienkiej warstwie osadu albo na powierzchni korzeni roślin wodnych. Nie widać ich gołym okiem, ale to właśnie one — bakterie, archeony, sinice, grzyby i całe mikrobiologiczne wspólnoty — wykonują jedną z najważniejszych prac w przyrodzie. Regulują obieg węgla, azotu i fosforu, rozkładają materię organiczną, produkują i zużywają metan, a tym samym wpływają na to, ile gazów cieplarnianych wydostaje się z ekosystemów wodnych do atmosfery. Gdyby dawne bagienne istoty — Ćmuchy, topielce, rusałki i kikimory — mogły zajrzeć do kropli bagiennej wody pod mikroskopem, zobaczyłyby świat bardziej niezwykły niż wszystkie legendy. Zamiast tajemniczych duchów ujrzałyby miliony komórek tworzących mikrobiom: niewidzialne miasta, sieci zależności, sojusze i konflikty. Jedne mikroorganizmy żyją tam, gdzie jest tlen, inne tam, gdzie tlenu brakuje. Jedne rozkładają szczątki roślin, inne korzystają z produktów tego rozkładu. Jeszcze inne decydują o losie metanu — gazu, który może zostać zatrzymany w ekosystemie albo uwolniony do atmosfery. W najciemniejszych, beztlenowych zakamarkach osadów pracują metanogeny — archeony, które można nazwać pradawnymi alchemikami mokradeł. Z materii organicznej tworzą metan. To naturalny proces, starszy niż ludzkie opowieści o bagnach. Ale metan nie zawsze dociera do atmosfery. Na jego drodze pojawiają się metanotrofy — bakterie, które żywią się metanem i potrafią go utleniać. Są jak mikrobiologiczny filtr, ukryta warstwa ochronna między dnem jeziora a powietrzem. Dzięki nim część metanu zostaje przetworzona, zanim stanie się elementem atmosferycznego bilansu gazów cieplarnianych. Dlatego mikrobiom mokradeł nie jest przypadkowym zbiorem drobnoustrojów. To żywy, dynamiczny system regulacyjny. Reaguje na temperaturę, dostępność tlenu, ilość materii organicznej, związki azotu i fosforu, zakwity glonów, zarastanie jezior oraz zmiany poziomu wody. Gdy mokradło jest dobrze nawodnione, żywe i połączone z krajobrazem, mikroorganizmy tworzą delikatną równowagę między produkcją a utlenianiem metanu. Gdy zostaje osuszone, przeżyźnione albo odcięte od naturalnego obiegu wody, ta równowaga może się załamać. Wtedy zmienia się nie tylko roślinność i krajobraz, ale także niewidzialne życie, które steruje obiegiem gazów cieplarnianych.
Ten wykład opowiada więc o strażnikach, którzy nie mają twarzy z legend, ale mają ogromne znaczenie. Są nimi metanogeny, metanotrofy i cały mikrobiom wodny — niewidzialna społeczność ukryta w jeziorach, torfowiskach i rozlewiskach. To one pokazują, że ochrona mokradeł jest nie tylko ochroną pięknych krajobrazów, ale także ochroną procesów mikrobiologicznych, od których zależy obieg węgla, emisja metanu i stabilność klimatu. Bo przyszłość klimatu zależy nie tylko od wielkich decyzji człowieka, lecz także od maleńkich komórek pracujących po cichu w kropli bagiennej wody.

Komentarze
Prześlij komentarz